W rajdzie Dolnośląskim startowałem przed dziesięciu laty jako pilot. Na samą myśl, że będę po tylu latach sam mógł startować jako kierowca na tych trasach pojawiał mi się wielki banan na twarzy. Bardzo nostalgicznie podchodzę do każdego rajdu, ponieważ wiele lat temu albo startowałem na nich jako pilot, albo po prostu kibicowałem. Do tegorocznego startu w tym rajdzie podejście miałem proste, a więc osiągnąć metę. Poprzedni Rajd Karkonoski wyleczył mnie z przekonania, iż obecną wersją mojego auta można walczyć o najwyższe pozycje. Celem tegorocznym jest zdobycie licencji do RSMP, jednak należy zjawić się na mecie w sześciu rajdach. [więcej...]
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się w jakikolwiek sposób do naszego startu. Wiele osób pracowało na to i jestem Wam bardzo wdzięczny. Jeszcze sporo pracy przed nami, ale osiągniemy cel, wspólny cel! Powoli otwierają się różne furtki i miejmy nadzieję, że po wieloletnich walkach i męczarniach uda się w końcu osiągnąć to na co czekam od dziecka. Wiem co jeszcze wymaga poprawy, nauki i dopracowania. Najważniejsze, że nie jestem z tym sam, gdyż jest nas wielu i grono się powiększa. [więcej...]
Rajd Świdnicki już za nami. Wiele długich lat czekałem na ten rajd i udało się w końcu w nim wystartować. Poza drobnymi rzeczami przygotowania przed rajdem przebiegały nad wyraz spokojnie. Udało się wszystko pozapinać na spokojnie, a to w naszym przypadku zawsze było problemem. Niezmiernie się cieszę, że udało się osiągnąć etap, w którym mogę się koncentrować stricte nad samą jazdą, a nie wszystkim dookoła. Ogromna zasługa spoczywa po stronie bardzo licznej grupy Przyjaciół którzy zawsze służą pomocną dłonią. [więcej...]
Po wielu długich latach oczekiwania w końcu nadeszła chwila kiedy mogę stanąć na linii startu tego rajdu w roli kierowcy. Trasy w górach sowich są niezwykle malownicze, szybkie i widowiskowe. Niezmiernie się cieszę, że będę startował na Ziemi Świętej tj. Walimiu, już na samą myśl dłonie mi się pocą. Nie chcę się wiele rozpisywać odnośnie tego startu, ponieważ dla mnie osobiście będzie to wielka niewiadoma, więc wolę nie prorokować i gdybać. Plan jest prosty – zapiermandalać i czerpać emocje z jazdy. [więcej...]