O MNIE...

Od wielu lat staram się realizować młodzieńcze marzenia. Emocje i adrenalina związane z jazdą dają mi ogromną frajdę. Poświęciłem wiele by zdobyć to co zdobyłem i nauczyć się to co umiem. Jednak przede mną jeszcze ogrom pracy i wierzę, że z moim uporem i determinacją zdobędę choćby ułamek z tego o czym marzę...

AKTUALNE OSIĄGNIĘCIA...

25 Rajd Karkonoski

Po dwuletniej przerwie w startach w pełni nadziei i głodu rajdowego staniemy na starcie do jubileuszowego 25-tego Dark Dog Rajdu Karkonoskiego.Poświęcenie ubiegłego roku dało możliwość zmiany auta. Jestem bardzo rad, że będę miał do dyspozycji nowy samochód. Jest to Honda Civic TypeR, który to jest znakomitą bronią w Rajdowym Pucharze Polski. Nie mniej jednak pomimo, że zgłaszamy się w grupie A auto na dzień dzisiejszy kompletnie nie ma z tą grupą nic wspólnego poza rozwiązaniami wynikającymi z homologacji rajdowej choćby układem hamulcowym. Jeśli chodzi o silnik to jest on absolutnie seryjny wraz z komputerem. Jedyna zmiana to dolot powietrza. Nie mniej jednak nie narzekam, przeciwnie. Jeśli chodzi o moją formę to przypuszczam, że nie jest wysoka z uwagi na fakt, że od 2 lat nie startowałem, ba w tym czasie nie miałem nawet okazji szybko pojeździć. Nawet z łezką w oku muszę stwierdzić, że pomimo pięknych warunków zimowych jakie mieliśmy w kraju ja przejechałem jedynie kilka kilometrów po śniegu. Dodam, że jazda po śniegu jest fantastyczną szkołą, w której byłem nieobecny. Dlatego też cała konkurencja ma nad nami ogromny handycap lecz pomimo to nie poddam się bez walki. Startując w rajdach liczy się nie sama obecność na odcinkach lecz walka o najwyższe lokaty. Na pewno pojadę możliwie szybko na ile potrafię lecz nie mogę podejmować ryzyka, gdyż jest to debiut naszej Hani (auta). Było by niewybaczalnym grzechem ją pokaleczyć choćby z uwagi na szacunek dla wszystkich ludzi którzy przyczynili się do jej budowy z Hipkiem na czele. Osobiście uważam się za notorycznego debiutanta, więc proszę wszystkich o wyrozumiałość i nie oczekujcie ode mnie od razu wygranej. Należy być obiektywnym, więc nalegam o sceptyzm. Myślę, że to nie jest jeszcze etap kiedy mogę podejmować ryzyko i iść przysłowiową pełną dzidą. Nie mniej jednak jak wspomniałem nie startuję po to by mieć jedynie fajne fotki z rajdu lecz po to by walczyć o najwyższe lokaty. Zatem muszę znaleźć kompromis pomiędzy szybką, a ostrożną jazdą. Nie chciałbym aby ktokolwiek odebrał to jako tłumaczenie się jeszcze przed startem. Przeciwnie zdaję sobie sprawę z miejsca, w którym się obecnie znajduję. Dla mnie każdy start jest ogromnym wydarzeniem i podchodzę do niego niezwykle poważnie. Liczę po cichu, że uda nam się pokazać z dobrej strony o co będę z pewnością zabiegał. Zdaję sobie sprawę, że wielu kibiców będzie specjalnie czekało na nasz przejazd i nie ukrywam, że z tym towarzyszy mi ogromny stres, ale jest to wpisane w tą dyscyplinę sportu. Liczę na gorący, żywiołowy doping i wierzę, że ta energia doda nam skrzydeł. O starty w tym sporcie zabiegam ponad 15 lat i ten czas nauczył mnie przede wszystkim pokory. Jednak udało mi się skupić wokół siebie wielu fantastycznych ludzi. Wiem, że to jest moja największa nagroda w kontekście mojej walki o starty. Dla mnie jest to arcyistotne, że wielu wręcz bardzo wielu ludzi jest ze mną, wierzy we mnie, pomagają i dopingują. W dobie dzisiejszej rzeczywistości jest to fenomen i zjawiskowa sytuacja. Są jednak ludzie którzy bezinteresownie wyciągają pomocną dłoń. Jestem absolutnie pod ogromnym wrażeniem “Team spirytu” jaki panuje w naszym gronie. Uważam, że fakt startu w tym rajdzie jest w wielkim stopniu zasługą tych ludzi. Dlatego też ten sukces jakim jest nasz udział w tym rajdzie ma wielu ojców. To Wy dajecie mi motywację. Każda pomoc nawet najmniejszą dla mnie osobiście jest gigantyczna. To Wy jesteście dla mnie wodą na młyn i to Wy jesteście paliwem w tej machinie. Cieszę się niezmiernie, że Chudziński Friends Group to ludzie o wielkim sercu, pasji i to jest absolutnie najważniejszy element mojej walki.

Na prawy fotel wraca Oktawian Sokołowski. Z Oktanem jechaliśmy już dwa rajdy, w których doskonale się spisał ponadto szybko się wpisał w nasze grono. Proszę zatem o wyrozumiałość.

Chciałbym jeszcze raz podziękować za pomoc, z którą wciąż się spotykam. Wielu z Was ją oferuje. Uważam, że wspólnie jesteśmy w stanie zrobić wiele i nie jeden sukces przed nami! Dodatkowo każdy sukces jest naszym wspólnym, bo ja jestem tu tylko kierowcą. Każdy najmniejszy element rajdowej układanki jest najważniejszy i każdy z nas jest na równi ważną osobą co zawsze staram się podkreślać. Liczę, że wspólnie czerpiemy z tego niezapomniane emocje, a atmosfera jaka panuje w naszej grupie jest niemal kosmiczna. Celem końca chciałbym złożyć na ręce Hipka i Jego Taty ogromne wyrazy wdzięczności, bo pracę jaką wykonali przy budowie auta jest ogromna, wręcz heroiczna. Wszystkim którzy przyczynili się do kolejnego progresu mojej osoby dziękuję i powiem krótko…kocham Was!

Co o tym myślisz ?

6 Wypowiedzi do “25 Rajd Karkonoski”

  1. amorek:

    No i niestety nie udało się!!!! Ale następnym razem na pewno będzie lepiej!! Powiem więcej-pudło murowane!! pozdrawiam!!Jak zawsze do zobaczenia na odcinkach!!:-)

  2. Kabanix:

    Życzę powodzenia i mety. Pamiętaj, że jesteś “Local Hero” i na mecie bez względu na wynik będziesz przyjęty jak zwycięzca. Pozdrawiam :)

  3. Ola:

    Trzymam kciuki za naszą rajdową załoge Paweł Chudziński, Oktawian Sokołowski.Chłopaki szybko i bezpiecznie do mety szampan czeka :) 5..4..3..2..1..START!!!

  4. slick:

    Paweł przyjacielu cieszę się z tego startu i nowej “Hani” jak wariat, duma mnie rozpiera że, znam takiego człowieka. Kibiców masz zapewnionych więc jedź ostro ale bezpiecznie – meta jest najważniejsza tym razem a nie wynik… Powodzenia chłopie – spełniasz swe kolejne marzenie – jesteś przykładem, że można je spełniać. I jeszcze jedna ważna rzecz: Marcin i Tata Hipek jesteście WIELCY takim ludziom buduje się pomniki…
    ps. gardła i “biały delfin” w gotowości… heheh

  5. Marcin Raczyński:

    Na każdym z odcinków będziemy z Toba. Pamiętaj o tym !
    I nie rozglądaj się specjalnie za nami na boki bo raczej nie jest to wskazane przy tej prędkości. Blask pośladów i tak widać z daleka :) To dla oszołomienia konkurencji oczywiście :)

  6. Hipcio:

    CHUDY mam nadzieje ze moje dzieło dowiezie cię bezpiecznie do mety i bez żadnych przygód, trzymam kciuki za to abyś dojechał do mety i po kazał że mimo tego że auto nie ma tylu modyfikacji co konkurencja twój duch walki i determinacja w dążeniu do spełnienia marzeń no i oczywiście umiejętności pozwolą na walkę o jak najwyższą lokatę. Trzymam kciuki no i do zobaczenia ma mecie rajdu !!!!!!!!!!!!!!!! :) :):)

ARCHIWUM

LINKI

SPONSORZY


26 Rajd Karkonoski Paweł Chudzinski/Oktawian Sokołowski