Tradycji stało się zadość i zorganizowaliśmy kolejną już drugą edycję świątecznego jeżdżenia. Pogoda w zasadzie dopisała bo nie padało, jednak nawierzchnia była mokra. Tradycyjnie wybraliśmy szutrową nawierzchnię. Zjawiło się sporo ludzi, jednak mimo wszystko część osób nie dotarła z uwagi, iż był to okres przedświąteczny, a my informowaliśmy wszystkich w przeddzień z uwagi na niepewność aury. (więcej…)
Udział w Rajdzie Karkonoskim był dla mnie osobiście niezwykle ważny z uwagi na fakt, iż od najmłodszych lat o nim marzyłem. Przed startem jak i podczas jazdy czułem ogromną presję wszak jadę u siebie. Poza tym wiele lat czekałem na tę chwilę i oto ona nastąpiła. (więcej…)
Na kilka dni przed rajdem udało nam się zaliczyć skromne, bo skromne, ale jednak testy. Bardzo mi one pomogły przypomnieć sobie do czego służy kierownica . Zrobienie jakiś 50-60 km w bojowych warunkach było niezmiernie potrzebne i przydatne. Wiem po sobie, że brakuje mi testów zdecydowanie, bo sporadyczne starty to zbyt mało. Póki co jest jak jest i należy się z tego cieszyć i nie marudzić, więc jest ok. (więcej…)
Po dłuższej przerwie w prowadzeniu rajdowego auta tuż przed rajdem zorganizowaliśmy trening. Wybraliśmy fragment jednego odcinka, który zamknęliśmy. Zadaję sobie sprawę z zaległości zwłaszcza w jeździe po asfalcie, dlatego też takowy trening był absolutną koniecznością. Już na pierwszym przejeździe lądujemy w rowie, gdyż na mocnym dohamowaniu pojechałem prosto… do rowu. (więcej…)