<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Paweł Chudziński - Oficjalna Strona &#187; Multimedia</title>
	<atom:link href="http://chudzinski.eu/category/multimedia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chudzinski.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 25 Sep 2011 16:40:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.4</generator>
		<item>
		<title>Xmas Co-Drive 2008</title>
		<link>http://chudzinski.eu/2009/01/05/xmass-co-drive-2008/</link>
		<comments>http://chudzinski.eu/2009/01/05/xmass-co-drive-2008/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 18:47:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chudy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Co-Drive]]></category>
		<category><![CDATA[Friends Group]]></category>
		<category><![CDATA[Multimedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chudzinski.eu/2009/01/05/xmass-co-drive-2008/</guid>
		<description><![CDATA[Tradycji stało się zadość i zorganizowaliśmy kolejną już drugą edycję świątecznego jeżdżenia. Pogoda w zasadzie dopisała bo nie padało, jednak nawierzchnia była mokra. Tradycyjnie wybraliśmy szutrową nawierzchnię.  Zjawiło się sporo ludzi, jednak mimo wszystko część osób nie dotarła z uwagi, iż był to okres przedświąteczny, a my informowaliśmy wszystkich w przeddzień z uwagi na niepewność [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chudzinski.eu/2009/01/05/xmass-co-drive-2008/149/" rel="attachment wp-att-149"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2009/01/xmass_co-drive_2008.jpg" align="left" /></a>Tradycji stało się zadość i zorganizowaliśmy kolejną już drugą edycję świątecznego jeżdżenia. Pogoda w zasadzie dopisała bo nie padało, jednak nawierzchnia była mokra. Tradycyjnie wybraliśmy szutrową nawierzchnię.  Zjawiło się sporo ludzi, jednak mimo wszystko część osób nie dotarła z uwagi, iż był to okres przedświąteczny, a my informowaliśmy wszystkich w przeddzień z uwagi na niepewność aury. <span id="more-152"></span>Stanie w deszczy i czekanie na swoją kolej z pewnością nie należy do przyjemności stad czekaliśmy do końca czy pogoda dopisze.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2009/01/xmass_co-drive_2008_1.jpg" /><br />
Niemniej jednak imprezę możemy śmiało uznać za udaną. Jednak dozą goryczy okazała się skrzywiona tylna piasta, która po prostu nie wytrzymała obciążeń. Wszystkich którzy nie doczekali się swojej kolejki chcielibyśmy przeprosić lecz nie wynikało to absolutnie z kogokolwiek złej woli, a wręcz przeciwnie. Miejmy nadzieję, że wesoła atmosfera wynagrodziła wszystkim spędzony czas.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2009/01/xmass_co-drive_2008_2.jpg" /><br />
<strong>Chciałbym podziękować wszystkim którzy pomogli przy organizacji oraz wszystkim przybyłym. </strong></p>
<h2> <a href="http://chudzinski.eu/multimedia/galeria-co-drive/xmass-co-drive-2008/">Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia !</a></h2>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chudzinski.eu/2009/01/05/xmass-co-drive-2008/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po Rajdzie Karkonoskim</title>
		<link>http://chudzinski.eu/2008/09/07/po-rajdzie-karkonoskim/</link>
		<comments>http://chudzinski.eu/2008/09/07/po-rajdzie-karkonoskim/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Sep 2008 15:10:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chudy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[Rajdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chudzinski.eu/2008/09/07/po-rajdzie-karkonoskim/</guid>
		<description><![CDATA[Udział w Rajdzie Karkonoskim był dla mnie osobiście niezwykle ważny z uwagi na fakt, iż od najmłodszych lat o nim marzyłem. Przed startem jak i podczas jazdy czułem ogromną presję wszak jadę u siebie. Poza tym wiele lat czekałem na tę chwilę i oto ona nastąpiła. Tuż przed rajdem zmieniłem nieco swoje nastawienie odnośnie jazdy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="left"><a href="http://chudzinski.eu/2008/09/07/po-rajdzie-karkonoskim/131/" rel="attachment wp-att-131"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/09/karkonoski_news.jpg" align="left" /></a>Udział w Rajdzie Karkonoskim był dla mnie osobiście niezwykle ważny z uwagi na fakt, iż od najmłodszych lat o nim marzyłem. Przed startem jak i podczas jazdy czułem ogromną presję wszak jadę u siebie. Poza tym wiele lat czekałem na tę chwilę i oto ona nastąpiła.<span id="more-132"></span></p>
<p>Tuż przed rajdem zmieniłem nieco swoje nastawienie odnośnie jazdy. Uprzednio planowałem pojechać max atack, jednak te trasy nie wybaczają błędów, za które tutaj trzeba słono płacić. Dlatego też czysta i dynamiczna jazda jest kluczem do sukcesu i de facto była. Jedynie na odcinku Karpacz planowałem stanowczo przyspieszyć (spadanie od szczytu do Sosnówki).</p>
<p><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/09/rajd_karkonoski_01.jpg" /><br />
Przygotowania do startu przebiegały nad wyraz spokojnie, wszystko niemal zapięte przed czasem, żadnych problemów, aż dziw. Wiem, że skrupulatne eliminowanie błędów przyniosło wymierne efekty. Był czas na skromny, ale jednak trening. Racją jest to, że w moim przypadku powinienem nie wysiadać z auta przez miesiąc, aby nadrobić zaległości wynikające po prostu z braku treningów i rzadkich startów. Badanie techniczne, a raczej kontrolne było dla mnie cholernie stresujące, ponieważ był to mój pierwszy start w kraju, a wiadomo jak u nas się podchodzi do tego. Najmniejsza pierdoła i nie jesteś dopuszczony do startu. Po prostu koszmar, jednak udało się choć kilka poprawek mieliśmy do zrobienia. W końcu udało mi się wyspać przed rajdem, bo zawsze miałem z tym kłopot, ale tak jak wspomniałem wcześniej eliminujemy błędy. Wszystko zagrało jak w zegarku.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/09/rajd_karkonoski_02.jpg" /><br />
Pierwszy odcinek spokojnie poza jednym błędem, gdzie nas obróciło i straciliśmy jakieś 10-15 sekund. Na mecie mimo to nasz czas był obiecujący. Drugi OS, którego znajomość dawała spory handycap lecz nie dla nas, bo niewiele o nim wiedziałem. Podczas pokonywania go wyszło szydło z worka i mocno połatana nawierzchnia dała się nam w kość. Co chwila tył naszego auta niespodziewanie podskakiwał na nierównościach, jednak cudem wychodziliśmy z opresji. Uzyskany czas również był zadowalający i uświadczył nas w przekonaniu, że śmiało możemy walczyć o pudło. Tym bardziej, że przed nami mój odcinek Karpacz, a raczej jego druga połowa z szybkim zjazdem do Sosnówki. Poza tym słynna hopa w Karpaczu, która mnie kusiła do skoku, a jak wiecie ja z natury skaczę. Jednak nie tym razem. Ostudziłem swoje emocje i zdusiłem skok, by oszczędzić auto. Meta byłą priorytetem. Tuż za hopą przestał działać interkom, wcześniej silnik zaczął przerywać i nie wchodził na obroty. Aż kilka zakrętów za hopą ukręciła się półoś, która pozbawiła nas dalszej jazdy. Pomyślałem wówczas: Boże nie!!! Jednak nie pomogło. Żal, ból i rozczarowanie tym bardziej na swoim odcinku. Gdybym wiedział to chociaż bym skoczył na hopie po Colinowemu…ehhh<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/09/rajd_karkonoski_03.jpg" /><br />
Wiem, że to je rally, a więc brutalny sport czego niejednokrotnie uświadczyłem. Tak czy inaczej cieszę się z tego startu. Choćby postępy i unikanie błędów. Z rajdu na rajd jest ich mniej, co mnie bardzo cieszy. Kolejną in plus rzeczą jest to, iż wytrzymałem ciśnienie jakie towarzyszyło mi podczas tego rajdu i zachowałem zimną krew nie podpalając się. Szkoda straconych punktów do Lausitz Cup, tym bardziej boli, że nastąpiło to nie z winy uszczelki pomiędzy kierownicą, a fotelem.<br />
Jeśli chodzi o organizację jak i trasę to były fantastyczne. Wszyscy tworzący ten jakże wspaniały spektakl zasługują na laury. Wygranym w tym rajdzie powinien poczuć się organizator. Chylę czoła przed wszystkimi, którzy przyczynili się przy organizacji rajdu. Przytoczę słowa jednego kierowcy: my zawodnicy poczuliśmy się w końcu potrzebni w rajdzie…!!!<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/09/rajd_karkonoski_04.jpg" /><br />
Chciałbym tradycyjnie złożyć wyrazy wdzięczności swoim Przyjaciołom, których pomoc jest bezcenna.  Także Witkowi za wykazanie się odwagą i zaufaniem mojej osobie podczas zapoznania z trasą, gdyż użyczył mi swój samochód. Także moim sponsorom firmą <strong>Trans-com, Skidoo </strong>oraz<strong> Alkatech</strong> należą się słowa wdzięczności za wsparcie.<br />
Wszystkim kibicom chciałbym równie gorąco podziękować za okazywaną naszej załodze sympatię. Jesteście zajebiści!!!</p>
<h2> <a href="http://chudzinski.eu/multimedia/galeria-rajdow/rajd-karkonoski-2008/">Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia !</a></h2>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chudzinski.eu/2008/09/07/po-rajdzie-karkonoskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Testy przed Karkonoskim</title>
		<link>http://chudzinski.eu/2008/09/07/testy-przed-rajdem-karkonoskim/</link>
		<comments>http://chudzinski.eu/2008/09/07/testy-przed-rajdem-karkonoskim/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Sep 2008 15:03:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chudy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chudzinski.eu/2008/09/07/testy-przed-rajdem-karkonoskim/</guid>
		<description><![CDATA[Na kilka dni przed rajdem udało nam się zaliczyć skromne, bo skromne, ale jednak testy. Bardzo mi one pomogły przypomnieć sobie do czego służy kierownica . Zrobienie jakiś 50-60 km w bojowych warunkach było niezmiernie potrzebne i przydatne. Wiem po sobie, że brakuje mi testów zdecydowanie, bo sporadyczne starty to zbyt mało. Póki co jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chudzinski.eu/2008/09/07/testy-przed-rajdem-karkonoskim/128/" rel="attachment wp-att-128"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/09/testy.jpg" align="left" /></a>Na kilka dni przed rajdem udało nam się zaliczyć skromne, bo skromne, ale jednak testy. Bardzo mi one pomogły przypomnieć sobie do czego służy kierownica . Zrobienie jakiś 50-60 km w bojowych warunkach było niezmiernie potrzebne i przydatne. Wiem po sobie, że brakuje mi testów zdecydowanie, bo sporadyczne starty to zbyt mało. Póki co jest jak jest i należy się z tego cieszyć i nie marudzić, więc jest ok. <span id="more-127"></span><br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/09/testy_karkonoski_01.jpg" /><br />
Fajnie, że uspokoiłem nieco swój styl jazdy, ponieważ był zbyt nerwowy choć nie ukrywam, że lubię sobie zapiąć slajdzika. Jest jeszcze kilka rezerw i braków w mojej jeździe, których jestem świadom, ale z czasem postaram się je wyeliminować. Najważniejsze, że zdaję sobie z nich sprawy i wiem dokładnie co pozostawia jeszcze wiele do życzenia w mojej jeździe. Wszystko wymaga wielu treningów, na które nie mogę sobie obecnie pozwolić. Jednak jest jeszcze playstation, więc nie jest tak źle.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/09/testy_karkonoski_02.jpg" /></p>
<p>Chciałbym podziękować ekipie, która zabezpieczyła drogę do testów i spokojnie mogłem sobie pofruwać. Dzięki chłopaki!</p>
<h2> <a href="http://chudzinski.eu/multimedia/galeria-imprez/testy-przed-rajdem-karkonoskim/">Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia !</a></h2>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chudzinski.eu/2008/09/07/testy-przed-rajdem-karkonoskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Test drive przed Lużycami</title>
		<link>http://chudzinski.eu/2008/05/23/test-drive-przed-luzycami/</link>
		<comments>http://chudzinski.eu/2008/05/23/test-drive-przed-luzycami/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 May 2008 18:30:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chudy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chudzinski.eu/2008/05/23/test-drive-przed-luzycami/</guid>
		<description><![CDATA[Po dłuższej przerwie w prowadzeniu rajdowego auta tuż przed rajdem zorganizowaliśmy trening. Wybraliśmy fragment jednego odcinka, który zamknęliśmy. Zadaję sobie sprawę z zaległości zwłaszcza w jeździe po asfalcie, dlatego też takowy trening był absolutną koniecznością. Już na pierwszym przejeździe lądujemy w rowie, gdyż na mocnym dohamowaniu pojechałem prosto&#8230; do rowu. Cudem zatrzymaliśmy się przodem na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/05/co-drive3.jpg"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/05/co-drive3.jpg" align="left" /></a>Po dłuższej przerwie w prowadzeniu rajdowego auta tuż przed rajdem zorganizowaliśmy trening. Wybraliśmy fragment jednego odcinka, który zamknęliśmy. Zadaję sobie sprawę z zaległości zwłaszcza w jeździe po asfalcie, dlatego też takowy trening był absolutną koniecznością. Już na pierwszym przejeździe lądujemy w rowie, gdyż na mocnym dohamowaniu pojechałem prosto&#8230; do rowu.<span id="more-106"></span></p>
<p><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/05/2.jpg" /></p>
<p>Cudem zatrzymaliśmy się przodem na przepuście wodnym. Wiele szczęścia, ale od tego są treningi. Nie wyczułem po prostu hamulca. Wyciągnęliśmy auto jeepem z rowu i cudem nic nie uległo awarii. Kolejne przejazdy to szukanie tempa i usiłowanie przypomnieć sobie do czego służy kierownica.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/05/4.jpg" /><br />
Powolutku starałem się przyspieszać lecz po kilku przejazdach skrzynia biegów odmówiła posłuszeństwa. Co się okazało pękł na pół synchronizator drugiego biegu oraz posypał się dosłownie wodzik w dwóch miejscach. Niestety nie było mi dane potrenować. Kilka przejazdów niewiele pomogło mi w oswojeniu się z szybką jazdą i autem.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/05/3.jpg" /></p>
<h2> <a href="http://chudzinski.eu/multimedia/galeria-co-drive/co-drive-przed-luzycami/">Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia !</a></h2>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chudzinski.eu/2008/05/23/test-drive-przed-luzycami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co-drive tuż przed Lausitz.</title>
		<link>http://chudzinski.eu/2008/04/07/92/</link>
		<comments>http://chudzinski.eu/2008/04/07/92/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 19:21:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Co-Drive]]></category>
		<category><![CDATA[Friends Group]]></category>
		<category><![CDATA[Multimedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chudzinski.eu/2008/04/07/92/</guid>
		<description><![CDATA[Tuż przed zbliżającym się wielkimi krokami startem w Rajdzie Lausitz (Niemcy), zorganizowaliśmy testy mające na celu wjeżdżenie sięw auto i oswojenie z szutrową nawierzchnią. Niemniej jednak błyskawicznie testy przeistoczyły sięw co-driva. Pierwsze jazdy przebiegały w zupełnych ciemnościach, a więc w nocy. Dla ludzi, którzy nigdy wcześniej nie mieli możliwości jazdy rajdowym samochodem w bojowych warunkach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chudzinski.eu/2008/04/07/92/87/" rel="attachment wp-att-87"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/04/co-drive2.jpg" align="left" /></a>Tuż przed zbliżającym się wielkimi krokami startem w Rajdzie Lausitz (Niemcy),  zorganizowaliśmy testy mające na celu wjeżdżenie sięw auto i oswojenie z  szutrową nawierzchnią. Niemniej jednak błyskawicznie testy przeistoczyły sięw  co-driva. Pierwsze jazdy przebiegały w zupełnych ciemnościach, a więc w  nocy.<span id="more-92"></span></p>
<p><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/04/co-drive-night3.jpg" /><br />
Dla ludzi, którzy nigdy wcześniej nie mieli możliwości jazdy rajdowym  samochodem w bojowych warunkach egipskie ciemności dostarczały dodatkowych  wrażeń. Świecące z oddali specjalne światła na masce rajdówki oraz unoszący się zapach  smażonej nad ogniskiem kiełbasy był wizytówką tych jazd.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/04/co-drive-night2.jpg" /><br />
Nazajutrz kolejny  etap jeżdżenia, jednak w zupełnie innym miejscu, a był to opuszczony  kamieniołom. Świetne miejsce na takową imprezę, gdyż stojąc w jednym miejscu  widać bardzo wiele.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/04/co-drive-night1.jpg" /><br />
Zatem po roku przerwy w jeździe po szutrach jak i  rajdowym autem te jazdy pozwoliły zaprzyjaźnić się znacznie z szutrem. Jednak  nie do końca były to treningi, gdyż wożąc ludzi biorę na siebię ogromną  odpowiedzialność i jakiekolwiek eksperymentowanie nie wchodzi absolutnie w  rachubę. Niemniej jednak zapewne pozytywnie te jazdy wpłyneły na postawę podczas  najbliższego rajdu.<br />
<img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/04/co-drive-night4.jpg" /></p>
<h2> <a href="http://chudzinski.eu/multimedia/galeria-co-drive/nocny-co-drive/">Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia !</a></h2>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chudzinski.eu/2008/04/07/92/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sukces w 8.Rajdzie Lausitz !</title>
		<link>http://chudzinski.eu/2008/03/10/sukces-w-8rajdzie-lausitz/</link>
		<comments>http://chudzinski.eu/2008/03/10/sukces-w-8rajdzie-lausitz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 22:24:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chudy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[Rajdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chudzinski.eu/?p=49</guid>
		<description><![CDATA[Tuż przed rajdem zorganizowaliśmy pierwsze testy, a raczej co-driva. Plan był taki, że będę ostro trenował, ale zauważywszy tyle osób nie omieszkalem zrobic Im przyjemnosci w postaci przejażdżki na prawym fotelu. Ja miałem jeszcze misję przed rajdem, którą było wożenie vipów ze strony niemieckiego organizatora podczas odcinka testowego. Jednak podczas wyjazdu z naszego miasta mój [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/rallynews.jpg"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/rallynews.jpg" align="left" /></a> Tuż przed rajdem zorganizowaliśmy pierwsze testy, a raczej co-driva. Plan był taki, że będę ostro trenował, ale zauważywszy tyle osób nie omieszkalem zrobic Im przyjemnosci w postaci przejażdżki na prawym fotelu.  Ja miałem jeszcze misję przed rajdem, którą było wożenie vipów ze strony niemieckiego organizatora podczas odcinka testowego. <span id="more-49"></span>Jednak podczas wyjazdu z naszego miasta mój bus serwisowy spowodował wypadek i uderzył przodem w poprzedzający pojazd. Niestety nasz bus ucierpiał na tyle poważnie, że jazda nim była niemożliwa. Ogromny stres się spotęgował. Czas nas goni nieubłaganie, a my stoimy w miejscu. Pełna mobilizacja, wszyscy chwycili za telefony celem szukania zastępczego busa. Niestety nie udało się lecz zdobyliśmy auto typu van, który posiadał hak holowniczy. Szybko zorganizowaliśmy z wypożyczalni przyczepę i przeładowaliśmy nasze zaplecze z rozbitego busa na owego vana i przyczepę. Szczęśliwie udało nam się wszystko zapakować choć stanowczo auto przeładowaliśmy, więc musieliśmy bardzo wolno jechać takim zestawem tym bardziej, że auto miało niespełna 1.3 litra pojemności.Odcinek testowy nie udało nam się zaliczyć.<br />
Rajd rozpoczynał bardzo długi odcinek specjalny rozgrywany w absolutnych ciemnościach. Dla mnie osobiście bardzo dobrze, bo ja lubię gdy jest trudno, a było. Odcinek ten rok wcześniej w kilku drobnych zmianach przechodził również, a więc nieco go znałem. Jednak wierzcie mi, że podczas nocnego jego przejazdu nie mogłem zupełnie się połapać gdzie dokładnie jesteśmy i odcinek ten pojechałem tylko i wyłącznie na to co pilot dyktował. Tempo wydawało mi się bardzo wolne do tego raz opóźniłem na tyle hamowanie, że przestrzeliłem zakręt lecz w mgnieniu oka obróciłem auto i wróciłem na drogę. Niewiele czasu straciłem, ale mogło być groźnie. Pokonując odcinek okazało się, że to ja doszedłem poprzedzający samochód tuż przed metą i to były jego światła, gdyż odcinek miał taką konfigurację, że w oddali mogłem zobaczyć właśnie światła tego samochodu.</p>
<p style="text-align: center"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/5.jpg" /></p>
<p>Po osiągnięciu mety wysłałem pilota by sprawdził czasy pozostałych załóg, ale okazało się, że ze wszystkimi wygraliśmy ponad minutę. To bardzo sporo. Brawo!<br />
Kolejne odcinki to podróżowanie tempem szybkim, ale bez niepotrzebnego podejmowania ryzyka. Było co prawda kilka sytuacji nazwijmy je podbramkowych, ale udało się wyjść szczęśliwie z opresji. Niestety na obu przejazdach tego samego odcinka awarii uległa pompa paliwowa, która się po prostu wyłanczała. Przy pierwszym razie straciłem sporo czasu, bo nie wiedziałem co się dzieje. Niestety na tym odcinku szybsze były nawet trabanty. Rajd opiewał w kilka drobnych usterek, które sukcesywnie usuwaliśmy. Tuż po wyjeździe ze strefy komasacyjnej w naszym aucie zniknął prąd. Wiele stresu, ponieważ już myślałem, że to nasz koniec w tym rajdzie. Nie mieliśmy na pokładzie narzędzi, a demontażu wymagał główny wyłącznik prądu, który okazał się naszym gwoździem niemal do trumny. Pilot biegał od po innych załogach celem zdobycia śrubokręta i kluczy. Udało się zdobyć śrubokręt lecz nieco za duzy ale musiałem nim odkręcić śruby. Ogromny stres, upływający czas zupełnie nie sprzyjały temu zadaniu, a wręcz przeciwnie. Cudem udało się odkręcić osłonę kewlarową i dostać się do nieszczęsnego wyłącznika prądu.  Odkręciłem jeden przewód i na krótko przyłożyłem do drugiego omijając tym samym owy wyłącznik. Nagle prąd pokazał się w aucie&#8230; nasze miny mówiły wszystko&#8230;radość! Jednak nie mieliśmy klucza by odkręcić kolejny przewód i skręcić je oba razem. Zatem kazałem trzymać palcami pilotowi przewód aby dotykał kolejnego. Nie było to łatwe zadanie, z uwagi na brak miejsca oraz napięte przewody. Poza tym każde najmniejsze rozłączenie odzwierciedlało się iskrzeniem, które parzyły w palce. Natychmiast dałem pilotowi swoja rękawice by oszczędzić go przed poparzeniem.</p>
<p style="text-align: center"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/6.jpg" /></p>
<p>Mieliśmy przed sobą jeszcze jeden odcinek do przejechania aby serwis mógł naprawić usterkę. Jednak ten odcinek był dla nas wielką niewiadomą, ponieważ nie mieliśmy go opisanego. Podczas rekonesansu, a więc opisu trasy nie zdążyliśmy go opisać, a podjąłem decyzje, że nie będę opisywał nielegalnie. Należy być fair. Podjeżdżamy na start tego odcinka, a tu okazuje się, że został on odwołany. Komisarzy powtarzali nam to słowo trzykrotnie bo nie mogliśmy uwierzyć. Ależ się uradowaliśmy. Niczym grom z jasnego nieba.</p>
<p style="text-align: center"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/9.jpg" /></p>
<p>Na serwisie chłopcy błyskawicznie naprawili auto, lecz poza uszkodzonym włącznikiem prądu kolejną awarią byłe tuleje wahaczy, które po wielu skokach i dziurach po prostu nie wytrzymały. Efekt to bardzo głośne huki podczas hamowania oraz cofające się przednie koła, zwłaszcza prawe. Dodatkowo koło te tarło o błotnik przedni. Niestety wymiana wahacza nie wchodziła w rachubę, bo potrzeba więcej czasu, a regulamin rajdowy jest nieubłagany. Zatem postanowiłem odciąć kawałek błotnika, aby koło miało więcej miejsca podczas cofania się. Niestety usterka nie wyleczona lecz zaleczona. W świadomości miałem to, że koło się cofa i przedostatni odcinek pojechałem szybko, ale możliwie grzecznie, by nie dręczyć uszkodzonych wahaczy. Na mecie okazało się, że mamy niewielką przewagę nad kolejną polska załogą, jednak pozostał jeden bardzo długi i trudny odcinek. Wiedziałem, że druga za nami załoga mocno naciska, więc musiałem pojechać ten ostatni odcinek bardzo szybko i postawić wszystko na jedną kartę, albo dojedziemy albo nie. Początek odcinka zbyt nerwowo, już na początku obróciło nas, więc muszę odrobić. Kilkukrotnie pojechałem niemal wszystko, momentami ponad możliwości auta. To napadłem na zakręt pełnym bokiem zdecydowanie za szybko, a tył auta już jechał po poboczu, na którym zbliżał się nasyp, który niemal wystrzelił tył auta w powietrze i cudem wyratowałem się przed zakończeniem rajdu. Bardzo gorąca atmosfera. Następnie kolejne ratowania poboczami i krzakami. Byłem bardzo spocony, a mety jeszcze nie widać. Kolejna partia zakrętów, pilot dyktuje pięć prawy szczytem, jednak okazało się, że w opisie tego zakrętu popełniłem niewybaczalny błąd. To był zdecydowanie ostrzejszy zakręt niż go opisaliśmy. Wylatujemy pełnym bokiem ale w ostatniej chwili udało mi się odwrócić auto i wyskakujemy dosłownie z zakrętu  przodem lądując, a w zasadzie wbijając się przodem w podłoże.  Auto w ułamku sekundy stanęło pionowo na przednim zderzaku z tyłem w powietrzu niczym świeca i tak pozostało na chwilę. Ta chwila dla nas była niczym wieczność. Nasze serca zamarły, w głowie kołatała się tylko jedna myśl: dach czy koła&#8230; cudem auto wróciło na koła, jednak podłoże niestety, a może stety było miękkie, ale dzięki temu nie rozbiliśmy przodu auta. Jednak zakopaliśmy się i nie mogłem wyjechać, więc pilot wybiegł z auta, które usiłował pchając wypchnąć. Na szczęście zachowałem zimną krew i spokojnie metodą przód-tył bez używania nadmiernie gazu wyjechaliśmy. Jechałem dalej na to co widzę, bo pilot musiał się zapiąć w pasy, a to trochę trwało, gdyż wszystkiemu towarzyszył ogromny stres.</p>
<p style="text-align: center"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/7.jpg" /></p>
<p>Reszta odcinka w niczym mnie nie wyhamowała, nadal towarzyszyły ratowania i podróżowanie na krawędzi. Osiągnięcie mety było niczym jak ósmy cud świata. Niesamowite szczęście. Jednak nawet za metą lotną ledwo co wyrobiłem zakręt. Ależ byłem nakręcony, lecz to był mój błąd.<br />
Niestety straciłem pozycję lidera na rzecz drugiej. Szkoda, bo naprawdę pierwsze miejsce należało się nam, ale co zrobić za błędy trzeba płacić.</p>
<p style="text-align: center"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/8.jpg" /></p>
<p>Nagrodą była meta, na którą czekałem wiele, wiele lat. To było wielkie wydarzenie dla mnie, bo od dziecka marzyłem o takim wydarzeniu. Co niesamowitego lecz nie mogę odżałować tej pierwszej lokaty. Pomimo awarii i błędów, mało tego moja konkurencja startuje regularnie, a ja rok nie jeździłem. Dlatego wierze ogromnie, że jestem w stanie konkurować na rajdowych trasach lecz ku temu potrzeba wiele pracy i wykluczeniu wielu błędów.<br />
Ze stratą pozycji lidera nie pogodzę się, bo to był mój ewidentny błąd, niewybaczalny błąd.</p>
<h2> <a href="http://chudzinski.eu/multimedia/galeria-rajdow/">Zobacz zdjęcia z tego Rajdu !</a></h2>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chudzinski.eu/2008/03/10/sukces-w-8rajdzie-lausitz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Xmas Co-Drive</title>
		<link>http://chudzinski.eu/2008/03/02/xmas-co-drive/</link>
		<comments>http://chudzinski.eu/2008/03/02/xmas-co-drive/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Mar 2008 17:04:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>chudy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Co-Drive]]></category>
		<category><![CDATA[Friends Group]]></category>
		<category><![CDATA[Multimedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chudzinski.eu/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Tradycji stało się zadość i zorganizowaliśmy kolejnego co-driva, a więc możliwość przejażdżki w fotelu pilota. Mimo okresu świątecznego, gdyż było to w przed dzień Wigilii frekfencja tradycyjnie dopisała. Poza tym podczas imprezy nagrywaliśmy materiał do telewizyjnego programu motoryzacyjnego &#8220;50 km/h&#8221;, do którego Chudy został zaproszony. Pierwszy poważny kontakt z kamerą był nie lada wyzwaniem. Mimo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chudzinski.eu/2008/03/02/xmas-co-drive/39/" rel="attachment wp-att-39"><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/codrive.jpg" align="left" /></a>Tradycji stało się zadość i zorganizowaliśmy kolejnego co-driva, a więc możliwość przejażdżki w fotelu pilota. Mimo okresu świątecznego, gdyż było to w przed dzień Wigilii frekfencja tradycyjnie dopisała. Poza tym podczas imprezy nagrywaliśmy materiał do telewizyjnego programu motoryzacyjnego &#8220;50 km/h&#8221;, do którego Chudy został zaproszony. Pierwszy poważny kontakt z kamerą był nie lada wyzwaniem.  <span id="more-7"></span></p>
<p>Mimo słonecznej pogody było bardzo mroźno, a na poboczach zalegała znikoma warstwa śniegu. Wszytskie zacienione miejsca na trasie pokryte były dosłownie czystym lodem, który dodawał pikanterii. Trasa, którą wybraliśmy to fragment kultowego szutrowego odcinka Rajdu Karkonoskiego. Z uwagi na sporą liczbę osób wybraliśmy niedługi odcinek, aby zdążyć przewieźć wszystkich chętnych. Wspaniała atmosfera, grill i fruwające niemal auta.</p>
<p><img src="http://chudzinski.eu/wp-content/uploads/2008/03/fg.jpg" /><br />
Niestety dokuczały nam drobne awarie samochodu, które były jednak błyskawicznie usuwane przez serwis. Dodatkową atrakcją były w między czasie przejazdy treningowym samochodem z napędem na 4 koła, a więc Toyota Celica Carlos Sainz. Prowadzenie auta 4&#215;4 było absolutnie pierwszą okazja w życiu Pawła do jazdy tego typu autem, tymbardziej na luźnej nawierzchni. Natomiast dla wielu osób był to zupełnie pierwszy kontak z jazdą samochodem rajdowym zwłaszcza z Chudym i mamy nadzieję, że sprostaliśmy wszystkim oczekiwaniom. Ogromne podziękowania należą się dla wszytskich ludzi, którzy pomogli przygotować, zabezpieczyć i zorganizować udaną imprezę. To jest wspaniałe jak ludzie jednoczą się by pomóc Chudemu przy każdej okazji. Dziękujemy!</p>
<h2> <a href="http://chudzinski.eu/multimedia/galeria-co-drive/xmas-co-drive/">Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia !</a></h2>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chudzinski.eu/2008/03/02/xmas-co-drive/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

