O MNIE...

Od wielu lat staram się realizować młodzieńcze marzenia. Emocje i adrenalina związane z jazdą dają mi ogromną frajdę. Poświęciłem wiele by zdobyć to co zdobyłem i nauczyć się to co umiem. Jednak przede mną jeszcze ogrom pracy i wierzę, że z moim uporem i determinacją zdobędę choćby ułamek z tego o czym marzę...

AKTUALNE OSIĄGNIĘCIA...

After Rajdzie Świdnickim Krause

Rajd Świdnicki już za nami. Wiele długich lat czekałem na ten rajd i udało się w końcu w nim wystartować. Poza drobnymi rzeczami przygotowania przed rajdem przebiegały nad wyraz spokojnie. Udało się wszystko pozapinać na spokojnie, a to w naszym przypadku zawsze było problemem. Niezmiernie się cieszę, że udało się osiągnąć etap, w którym mogę się koncentrować stricte nad samą jazdą, a nie wszystkim dookoła. Ogromna zasługa spoczywa po stronie bardzo licznej grupy Przyjaciół którzy zawsze służą pomocną dłonią. [więcej...]

Rajd Świdnicki – Ziemia Święta!!!

Po wielu długich latach oczekiwania w końcu nadeszła chwila kiedy mogę stanąć na linii startu tego rajdu w roli kierowcy. Trasy w górach sowich są niezwykle malownicze, szybkie i widowiskowe. Niezmiernie się cieszę, że będę startował na Ziemi Świętej tj. Walimiu, już na samą myśl dłonie mi się pocą. Nie chcę się wiele rozpisywać odnośnie tego startu, ponieważ dla mnie osobiście będzie to wielka niewiadoma, więc wolę nie prorokować i gdybać. Plan jest prosty – zapiermandalać i czerpać emocje z jazdy. [więcej...]

Xmas Co-Drive 2010

Zgodnie z tradycją zorganizowaliśmy świątecznego co-driva, a więc tzw. Xmas co-drive. Aura dopisała zgodnie z naszymi oczekiwaniami i zima pokazała swój potencjał. Droga pełna śniegu i lodu z bandami wróżyły tylko jedno… dobrą zabawę. Tak też było. Osobiście zależało mi na tym by zrobić coś fajnego dla ludzi, by dać im możliwość poczucia od kuchni emocji związanych z prawdziwym ściganiem, stąd właśnie idea co-driva. Wiele z osób, które wiozłem miały takową możliwość pierwszy raz w życiu, stąd tym bardziej jest mi miło, że u mojego boku. [więcej...]

Veni vidi lecz nie vici

 Na tegoroczny udział w Rajdzie Lausitz czekałem z niecierpliwością bardzo długo. Corocznie panuje tam fantastyczna unikalna atmosfera do tego moja ulubiona nawierzchnia, a więc szutry. Nastawienie do rajdu miałem bojowe nawet pomimo dwuletniej absencji na tego typu nawierzchniach. Nie mniej jednak uwielbiam je i zawsze fajnie się z nimi rozumiałem. Po prostu jazda po szutrze daje mi największą frajdę. Lubię także śnieg, lecz szutry mają w sobie więcej dynamiki. Do tego ten dźwięk szutru uderzającego w podłogę-muzyka dla moich uszu. Po nieukończonym Karkonoskim zdobycie mety było bynajmniej dla mnie arcyważne. [więcej...]

ARCHIWUM

LINKI

SPONSORZY


26 Rajd Karkonoski Paweł Chudzinski/Oktawian Sokołowski